Wszystkie myślałyśmy, że "drugi podbródek" to tłuszcz.
Więc próbowałyśmy diet - chudłyśmy w oczach, ale podbródek pozostawał taki sam.
Potem kremy "ujędrniające" - którymi smarowałyśmy się miesiącami bez efektów.
A ćwiczenia twarzy działały tylko przez chwilę, i to z dodatkowym bólem szczęki.
Bo problem nie leży w tłuszczu. Problemem jest limfa zatrzymana genetycznie pod skórą.
